niedziela, 19 czerwca 2011
10 sposobów na zmniejszenie Twojego stresu poprzez zastosowanie odpowiedniej diety.
Kiedy jesteś zestresowana chciałabyś poznać najlepszy i najszybszy sposób na to, by wreszcie poczuć ulgę, móc się rozluźnić i zacząć prawidłowo wysypiać się w nocy.
Czasami, by uwolnić się od stresu, albo by zmniejszyć jego poziam, sięgasz po środki uspokajające czy zagłuszasz frustrację jedzeniem i alkoholem.
Tak, to prawda, ze poprzez ciało możemy wpłynąć na psychikę.
Dlatego środki farmakologiczne nam pomagają w pewien sposób i zagłuszają stres. Także alkohol, czy spożywanie słodyczy mogą nam w tym pomóc.
Ale na pewno zdajesz sobie sprawę, ze zastosowanie ich na dłuższa metę przynosi więcej szkód niż korzyści.
Co w takim razie możesz zrobić?
W tym artykule chcę Ci podsunąć parę bardzo łatwych rozwiązań, które jeżeli wprowadzisz w życie z pewnością złagodzą odczuwanie przez Ciebie stresu.
Tym razem zaczniemy zwalczać stres poprzez dostarczanie naszemu ciału odpowiednich składników odżywczych. Wystarczy je po prostu włączyć do naszego codziennego menu. Kiedy to zrobisz, po pewnym czasie zauważysz, że odczuwanie przez ciebie stresu zmniejszy swoją intensywność, a Ty zaczniesz mieć świeższy i bardziej konstruktywny pogląd na wiele spraw.
Sposób 1:
Czy wiesz, że niektóre ze spożywanych pokarmów wzmagają odczuwany stres?
Dzieje się tak dlatego, ponieważ działają one na Twój organizm pobudzająco i dodatkowo go zakwaszają.
Takimi pokarmami są np. kawa, mięso, cukier, biała mąka, konserwanty.
Dlatego warto je ograniczyć i zastąpić ich zdrowymi odpowiednikami.
Sposób 2:
Wprowadź do Twojej codziennej diety: cukier nierafinowany brązowy, mąkę z pełnego przemiału, pieczywo ciemne, żytnie lub owsiane, makaron razowy i ekologiczny ryż.
Sposób 3:
Produktami redukującymi poziom stresu są warzywa i owoce, które mają działanie alkalizujące i uspokajające. Dlatego zadbaj o jedzenie sałatek jarzynowych i owocowych (możesz je przygotować na wieczór, by na drugi dzień zabrać do pracy. )
Sposób 4:
Podczas reakcji stresowej nasz organizm bardziej wykorzystuje pewne substancje. Należą do nich przede wszystkim witaminy: C, E oraz wszystkie witaminy z grupy B. Będąc tego świadomą należy po prostu dostarczyć swojemu ciału odpowiednią ich ilość. Zrobisz to włączając do naszej codziennej diety: wszelkiego rodzaju kiełki, sezam, owoce kiwi, orzechy, jaja (źródło witaminy E, B2, A i D)
Witaminy B i C są łatwo rozpuszczalne w wodzie, dzięki temu szybko wydalane, dlatego należy podawać je w małych dawkach, ale często.
Możesz także zaopatrzyć się w suplementy zawierające te witaminy.
Sposób 5:
W walce ze stresem bardzo ważny jest magnez,
Magnez znajdziesz w takich produktach jak: mak, fasola, groch, soja, kasza i mąka gryczana, wątroba, a także jabłkach i wiśniach. Możesz też pozwolić sobie na 2 kosteczki gorzkiej czekolady.
Preparaty z magnezu dostaniesz także w aptece.
Pamiętaj, że nadmiar alkoholu i kawy bardzo wpływa na zmniejszenie zawartości magnezu w Twoim organizmie.
Sposób 6:
Podczas reakcji stresowej bardzo wskazane jest picie wody, soku z czarnej porzeczki (zawiera witaminę C), soku z selera (działa uspokajająco i wzmacniająco).
Sposób 7:
Jedz Banany. Są one cennym źródłem potasu. Banany zwiększają również zasób energii oraz wywołują poczucie zadowolenia i radości.
Sposób 8:
Pamiętaj o pomidorach z bazylią lub estragonem w Twojej diecie. To niezwykłe połączenie potasu oraz właściwości uspokajających bardzo pozytywnie wpływa na zmniejszenie się poziomu stresu.
Sposób 9:
Wprowadź Jogurt do swojego codziennego menu. Jest on źródłem bakterii pro biotycznych oraz witamin B, A i D.
Sposób 10:
Jedz na śniadanie owsiankę. Owies uważa się za bardzo uspokajający element diety. Zawiera on bowiem dużą zawartość witaminy B2.
Wiem, ze nie wyczerpałam tej listy sposobów. Ale powtórzę tutaj: zastosuj chociaż jej część w codziennej diecie, a z pewnością odczujesz zadawalający wpływ na obniżenie się poziomu Twojego stresu.
Pozdrawiam
Barbara Łukowiak
---
http://wszystkodlaciebie.pl - MAM DLA CIEBIE COŚ SPECJALNEGO! Pozdrawiam. Barbara Łukowiak
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
środa, 27 kwietnia 2011
Chcę być szczuplejsza do lata!!! Ale jak to zrobić???
Lato to czas, w którym szczególnie zależy nam na sprężystej, szczupłej sylwetce. Nic w tym dziwnego, bo właśnie latem pogoda zmusza nas do eksponowania ciała a to sprawia, że chcemy wyglądać szczuplej, młodziej i zdrowiej.
Lato to czas, w którym szczególnie zależy nam na sprężystej, szczupłej sylwetce. Nic w tym dziwnego, bo właśnie latem pogoda zmusza nas do eksponowania ciała a to sprawia, że chcemy wyglądać szczuplej, młodziej i zdrowiej. Rozsądni zaczynają odchudzanie dużo wcześniej, czyli już na wiosnę, aby mieć dużo czasu na dietę i uniknąć przymusu stosowania drakońskich, szybkich diet, które owszem przynoszą efekty, ale krótkotrwałe. Jeżeli jednak dopiero teraz zabierasz się do odchudzania to dzięki intensywnym działaniom masz jeszcze szansę na pozbycie się paru kilogramów przed wyjazdem na wakacje. Przede wszystkim stawiaj na ćwiczenia. Jeżeli nie masz czasu uczęszczać do klubu fitness możesz także ćwiczyć w domu. Będzie to wymagało od Ciebie wiele samodyscypliny, zestawy ćwiczeń są dostępne w wielu wersjach na płytach DVD więc bez problemu znajdziesz coś odpowiedniego dla siebie. Tak naprawdę lato sprzyja diecie, ponieważ ze względu na pogodę nie chce nam się spędzać czasu w kuchni i mamy mniejszą ochotę na jedzenie. Dodatkowo spędzamy więcej czasu na świeżym powietrzu i mamy więcej pomysłów na ciekawe wykorzystanie wolnego czasu. Lekką, warzywną dietę połącz z suplementami wspomagającymi odchudzanie. Warto postawić na Cidrex Plus. Jest to absolutna nowość będąca innowacyjnym połączeniem znanych i sprawdzonych w dietetyce składników. Głównymi składnikami Cidrex Plus są ocet jabłkowy i zielona herbata. Oba te składniki są od dawna znane jako wspomagacze odchudzania. Ocet jabłkowy – w naturalny sposób tłumi apetyt, wspomaga metabolizm i usuwanie szkodliwych produktów przemiany materii a do tego zawiera witaminy i minerały. Zielona herbata odgrywa ważną rolę w procesie odchudzania, ponieważ podwyższa spalanie tłuszczu, czyli termogenezę. Termogeneza to powstawanie ciepła, wydzielającego się w trakcie reakcji chemicznych, podczas których z tłuszczu wytwarza się dwutlenek węgla i woda. Energia termiczna, czyli ciepło, które się w ten sposób wytwarza jest wydalane z ciała wraz z wodą i dwutlenkiem węgla poprzez płuca, skórę i wydzieliny. Skutkiem tego tłuszcz zostaje zamieniony w energię cieplną i spalony, a my mamy mniej centymetrów w talii. Oprócz tego zielona herbata jest nieocenionym źródłem zdrowia dla naszego organizmu. Preparat Cidrex Plus zawiera także inne składniki, które łączą się w skutecznym działaniu wspomagającym odchudzanie. Jednym z tych składników jest jod, wpływający na przemianę materii przez zwiększone zapotrzebowanie na tlen, wzrost procesów utleniania oraz produkcję ciepła. Cidrex Plus zawiera również lecytynę uczestniczącą w przemianach tłuszczów i cholesterolu, olej z kiełków pszenicy bogaty w składniki niezbędne do prawidłowej przemiany materii takie jak: witamina E, magnez, kwas pantotenowy, fosfor, tiamina i cynk. W preparacie znajduje się także witamina B6 warunkująca prawidłowy metabolizm białek w organizmie i bierąca udział w przemianie aminokwasów, jest ona niezbędna w metabolizmie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych i fosfolipidów, wpływa także na prawidłowe czynności układu krwiotwórczego, odpornościowego oraz skóry. Nowe zestawienie znanych i sprawdzonych składników, połączonych ze sobą w odpowiednich proporcjach tworzy preparat Cidrex Plus. Dzięki niemu dieta stanie się łatwiejsza a jej efekty będą szybciej widoczne, co niewątpliwie doda zapału i chęci do dalszego działania i co się z tym wiąże osiągnięcia celu, czyli zdrowej, szczupłej sylwetki.
Jeżeli poszukujesz informacji, porad, sposobów lub wsparcia w odchudzaniu zajrzyj na www.zapnijsie.pl
---
Kamila Nowakowska PR SOLUTION & NOA MARKETING
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
niedziela, 27 marca 2011
Ćwiczenia odchudzające kluczem do sukcesu
Ćwiczenia odchudzające – konieczny krok na drodze do pięknej sylwetki W czasach, gdy spotykamy coraz więcej osób skarżących się na nadwagę i coraz poważniejszym zagrożeniem staje się wizja społeczeństwa otyłego, temat odchudzania przestaje być tabu.
Ćwiczenia odchudzające – konieczny krok na drodze do pięknej sylwetki
W czasach, gdy spotykamy coraz więcej osób skarżących się na nadwagę i coraz poważniejszym zagrożeniem staje się wizja społeczeństwa otyłego, temat odchudzania przestaje być tabu. Odchudzają się wszyscy: nastolatki i ich babcie, ekspedientki z osiedlowych sklepików i gwiazdy światowego formatu. Różni ludzie używają odmiennych metod do rozwiązania tego ‘otyłego’ problemu. Najczęściej próbują odnaleźć dogodną dla siebie dietę, często zapominają jednak o tym, ze każdą z nich warto uzupełnić o… ćwiczenia odchudzające, by uzyskać upragniony efekt - szczupłą sylwetkę.
Ćwiczenia odchudzające – dla każdego coś dobrego
Bardzo ważnym jest, by umiejętnie dobrać ćwiczenia do swoich upodobań. Spośród ogromnego wyboru ćwiczeń odchudzających najskuteczniej kalorie spalają: step aerobik, rower, pływanie, tenis, squash, wspinaczka, chodzenie po górach, bieganie na nartach, bieganie, wiosłowanie (około 300 - 400 kalorii w 30 min.). Można tez sięgnąć po ćwiczenia odchudzające wymagające większego nakładu wysiłku i systematyczności, np. aerobiczną szóstkę Weidera (zestaw ćwiczeń na mięśnie brzucha wykonywanych w celu spalenia tkanki tłuszczowej zalegającej w ich obrębie oraz do znacznego wzmocnienia wszystkich mięśni tej partii ciała.) Część z nas wpisując w wyszukiwarkę: ‘ćwiczenia odchudzające’ szuka ćwiczeń poprawiających wygląd nie całego ciała, ale nastawia się na odchudzanie konkretnych jego partii. Stawiamy więc na płaski brzuch, jędrne piersi czy pupę albo walkę z grubymi nogami. Wiele z ogólnie znanych ćwiczeń odchudzających, nie tylko pomaga szczupleć, ale i wzmacnia nasze mięśnie.
Ćwiczenia odchudzające - codziennie 20 minut
Stosując ćwiczenia odchudzające należy pamiętać przede wszystkim o systematyczności. Ćwicząc codziennie 15 - 20 minut, nawet przy niezbyt wyczerpującym zestawie ćwiczeń odchudzających można osiągnąć i zachować szczupłą sylwetkę przez lata. Ćwiczenia odchudzające - to jest to!
---
ćwiczenia odchudzające
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
wtorek, 1 lutego 2011
Sushi - zrób to sam
Serdecznie zapraszam do zapoznania się z moim domowym sposobem na przygotowanie sushi.
Będziemy robić dwa najprostsze w przygotowaniu rodzaje tej potrawy: maki i nigri.
Serdecznie zapraszam do zapoznania się z moim domowym sposobem na przygotowanie sushi.
Będziemy robić dwa najprostsze w przygotowaniu rodzaje tej potrawy: maki i nigri.Porcja, którą przygotowałam wystarczyła na obiad dla 4 osób.
Produkty:
1. Paczka ryżu do sushi 500 g. Koniecznie musi być specjalny.
2. Paczka prasowanych alg nori (są pakowane po 10)
3. Ocet ryżowy.
4. Sos sojowy.
5. Marynowany imbir, do podania.
6. Chrzan wasabi.
7. Majonez.
8. 12 paluszków krabowych.
9. 1 świeży, obrany ogórek.
10. Pół obranego awokado
11. Paczka dużych mrożonych krewetek, przygotowanych specjalnie do wyrobu sushi
12. Średnia paczka wędzonego łososia
13. Kilka kawałków marynowanej dyni (to już mój pomysł, tak więc nie jest obowiązkowa)
Wszystkie produkty są dostępne w dużych centrach handlowych, można je również kupić przez Internet.
Pomoce kuchenne
1. Bardzo ostry nóż do krojenia sushi maki
2. Drewniana łyżka do mieszania
3. Mata do zawijania sushi maki
Przygotowanie ryżu
Do obydwu rodzajów sushi będzie nam potrzebny odpowiednio przygotowany ryż.Należy pamiętać o tym, aby przygotowanie go zacząć ponad godzinę wcześniej. Musi zostać odpowiednio ugotowany, przyprawiony i zdążyć wystygnąć zanim zaczniemy wykorzystywać go do robienia sushi.
1. Bardzo dokładnie płuczemy ryż i odsączamy.
2. Zalewamy wodą i pozostawiamy przynajmniej na 30 min.
3. Odlewamy wodę i zalewamy ponownie (1 szklanka ryżu zalana 1,2 szklanki wody).
4. Przelewamy wszystko do rondla.
5. Doprowadzamy do wrzenia, następnie zmniejszamy gaz, przykrywamy naczynie pokrywką i gotujemy dalsze 10 min. Radzę od czasu do czasu zamieszać drewnianą łyżką! Woda szybko paruje, ryż przykleja się do dna i może się łatwo przypalić!
6. Wyłączamy gaz i zostawiamy, aby ryż dojrzał na 10-15 minut. Przez cały ten czas nie zdejmujemy pokrywki.
Często na opakowaniu znajdują się ścisłe instrukcje gotowania. Ja często korzystam właśnie z nich. Dotyczy to również sosu. Często zamiast sosu sojowego, stosuje się zwykłą sól. Czytajcie zatem instrukcje!
Sos do ryżu
Najlepiej przygotować go podczas gotowania ryżu.7-8 łyżek octu ryżowego1 łyżka sosu sojowego japońskiegodo 4 łyżek cukru
Sushi maki
Najwygodniej jest przygotować sobie wszystkie składniki na dużym półmisku.
1. Obieramy ogórka i awokado i kroimy je w podłużne małe kawałki. Kawałki ogórka mogą być długie
2. Paluszki krabowe rozmrażamy, każdy kawałeczek możemy pokroić na cztery części lub wykorzystać cały. To już zależy od Was.
3. Połowę plasterków łososia kroimy na malutkie cząstki
4. Dynię kroimy na małe kawałki
5. Na macie do zwijania sushi kładziemy płatek glonów, po stronie chropowatej rozprowadzamy warstwę ryżu. Trudno jest mi określić ile dokładnie. Jest to dosyć cienka warstwa. Dojdziecie do wprawy metodą prób i błędów. Krojąc porcję przygotowaną z trzeciego płatka glonów, stwierdzicie na pewno, że ilość ryżu jest odpowiednia. Niektórzy radzą zostawić 1/5 nori nie przykrytą ryżem, by tam układać ryby i inne dodatki. Ja tak nigdy nie robiłam. A sushi i tak zawsze się udaje. Są różne szkoły. Na opakowaniu glonów często znajdują się instrukcje w języku polskim. Zachęcam do ich czytania! Są bardzo pomocne dla początkujących.
6. Jeden koniec smarujemy cieniutką warstwą wasabi. Ja dodaje często cienką warstwę majonezu. Z tej samej strony przez całą szerokość płatka glonów układamy składniki. Możliwe są różne kombinacje:
- wędzony łosoś + ogórek
- wędzony łosoś + ogórek + awokado
- paluszek krabowy + awokado
- kilka kawałków ogórka- tylko wędzony łosoś
- wędzony łosoś + marynowana dynia
Wszystko zależy od Was i Waszej inwencji! Zachęcam do eksperymentowania. Można również połączyć wędzonego łososia z gotowanym jajkiem lub użyć tuńczyka z puszki. W specjalistycznych sklepach można też kupić odpowiednio przygotowane surowe ryby. Nie radzę eksperymentować samemu. Może się to skończyć niestrawnością.
Sami, po wielu eksperymentach, zdecydujecie, co najbardziej Wam smakuje.
7. Po ułożeniu wszystkich składników, zawijamy glony. Przypomina to zawijanie rolady i bardzo pomocna jest przy tym mata. Wielu osobom wydaje się to skomplikowane, ale w istocie tak nie jest i szybko można się tego nauczyć. Trzeba mieć tylko cierpliwość.
8.
Przygotowaną w ten sposób „małą roladę” kroimy w kawałki w 1,5 centymetrowych odstępach. Tak przygotowane maki układamy na talerzu. Podajemy z sosem sojowym, wasabi i marynowanym imbirem.
Sushi nigri
Przygotowujemy rozmrożone wcześniej krewetki do sushi, małe plastry wędzonego łososia, ryż.
1. Z ryżu formujemy niewielkie kulki, mogą mieć kształt małych jajeczek.
2. Smarujemy je niewielką ilością chrzanu wasabi.
3. Na wierzchu układamy plasterek łososia lub jedną krewetkę. Składniki powinny przykrywać górną część ryżu.
4. Układamy na talerzu, podajemy.
5. Sushi z krewetka nazywa się Ebi, z łososiem Sushi Sake
Do przygotowania sushi nigri można wykorzystać dostępne w specjalistycznych sklepach mrożone półprodukty. Są one specjalnie porcjowane. Polecam rybę maślaną i tuńczyka.
Mam nadzieję, że zachęciłam Was do samodzielnego przygotowania sushi. Życzę powodzenia i smacznego.
---
Marta Malarska
DlaUrody.pl.
http://www.dlaurody.pl
info@dlaurody.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
piątek, 21 stycznia 2011
Wiara a rezultaty w odchudzaniu
Obecne coraz więcej osob poświęca wiele przyjemności dla zguienia zbędnych kilogramów. Jest jednak jedna rzecz bez, której sukcesu nie bedzie, a mianowicie waiara. Trzeba wierzyć, że sie uda ...
Jak wynika z wielu badań wiara to połowa sukcesu. Tzw. Placebo (Placebo - substancja lub działanie (np. zabieg chirurgiczny) obojętne, nie mające wpływu na stan zdrowia pacjenta, podawane choremu jako terapia. Chory nie wie, że to, co zastosowano nie jest prawdziwym leczeniem, zaś wszystko (dla leku głównie: wygląd, zapach, smak, konsystencja), oprócz leczniczych właściwości placebo jest takie samo, jak rzeczywistej terapii. jest podstawa w odchudzaniu. Nie wystarczy tylko djets i cwiczenia, gdy osoba odchudzajaca się nie wierzy, że wykonana przez nia praca może przynieść jakiekolwiek ezultaty.Przeprowadzono badania , w których brały udział dwie grupy osób. Grupy te zostały poinformowane, że zostanz poddane działaniu pewnego srodka wspomagajacego odchudzanie.
1 osoby, którym podawano środki wspomagajace odchudzanie
2 osoby, którym podawano witaminy żekomo będące środkami wspomagającymi odchudzanie
Osoby te zostały zwarzone przed i po zakończeniu eksperymentu.
Osoby z pierwszej gupy niejednokrotnie otrzymywały gorsze wyniki niz osoby z grupy drugiej. Jest to przedewszystkim spowodowane nastawieniem umysłu. Jeżeli nasz umysł jest dokładnie "poinformowany" o tym co się dokładnie dzieje z organizmem zaczyna się przystosowywać do nowej sytuacji, a efekty, które osiagamy są krótkotrwałe. Jednak to zachowanie ludzkiej psychiki nie jest dokładnie zbadan.
Podobnych badań przeprowadzono bardzo wiele i prawie za każdym razem wyniki były podobne.
---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
piątek, 14 stycznia 2011
Medytacja
Czym się różnią w czym są podobne? Jak ich używać?
Medytacja jest jak wznoszenie się do Boga i udoskonalenie naszego umysłu aby zagościła w nim nowa świadomość a modlitwa jest "ściąganiem" Boga do nas i rozmową z Nim. Obie są wyjątkowo skuteczne i powinny być jak najczęściej stosowane.
Czasem nie wiadomo jak patrzeć na pewne rzeczy. Pewne zjawiska są zaszufladkowane i przedstawione w taki sposób, że patrzymy na te rzeczy jak na staromodne ciuchy czy inne „dinozaury” przeszłości. A które na prawdę skrywają w sobie mnóstwo skarbów.
To dotyczy zwłaszcza modlitwy. Jej wartość została mocno obniżona przez to, że jest propagowana głownie przez nasze obecne systemy religijne, które systematycznie tracą swój autorytet i dzięki temu niestety także i ona jest traktowana jako coś przestarzałego i niefajniego, nietrendy. „Tylko zacofańcy się modlą. Ludzie nowego światopoglądu medytują.” Duży błąd.
A medytacja? Większości ludzi kojarzy się ona z jakimś klasztorem buddyjskim, ciszą i wielogodzinnym siedzeniem ze skrzyżowanymi nogami i jeszcze myśleniem nie wiadomo o czym.
Słyszeli, że jest skuteczna itd. Ale tak właściwie to nie wiadomo jak to robić no i nigdy nie ma czasu.
Tym czasem są to dwa potężne narzędzia które powinniśmy wykorzystywać maksymalnie często w naszym życiu.
Modlitwa jest naszym prywatnym kontaktem z Bogiem i nic jej nie zastąpi. Jest naszym „czerwonym telefonem” do Boga. Bezpośrednią linią. Tylko dla nas i zawsze dostępną. Jest ona niezbędna i powinniśmy się modlić maksymalnie często. Modlimy się do naszego ideału Boga w słowach które wypływają z naszego serca. Jest to rozmowa. Może na początku będzie monologiem ale z czasem zauważysz, że Bóg Ci odpowiada. On zawsze odpowiada i rozmawia z nami tylko że my musimy się nauczyć tego języka. Dostroić się do niego i nauczyć się słuchać i dostrzegać efekty naszych modlitw. Z czasem zauważysz, że zadajesz pytanie i jeszcze zanim je skończysz dostajesz odpowiedź. To na prawdę niesamowite uczucie.
„Nasze codzienne życie jest medytacją” powiedział jakiś święty i ma rację. Medytacja w tym znaczeniu nie jest siedzeniem z zamkniętymi oczami i staraniem się żeby nie zasnąć ;) medytacja to stan maksymalnej uwagi i świadomości tego co się dzieje i co robimy, w jakim stanie się znajdujemy względem Boga – świata. Nasza świadoma uwaga skoncentrowana na chwili obecnej na tym co jest tu i teraz. To jest stan medytacji. Gdy jesteśmy obecni w 100% wtedy jesteśmy w stanie medytacji. Twarz sama się uśmiecha gdy widzimy – jesteśmy świadomi. To jest wspaniały stan umysłu, wewnętrzny spokój, cisza... to są podwaliny do tego aby osiągać więcej szczęścia, więcej życia, więcej Boga. Stan uwagi, wewnętrznej harmonii ze wszystkim.
Używajcie obu najczęściej jak się da. Rano dzień zaczynajmy od modlitwy (najlepiej dziękczynnej) Wchodząc od samego rana w stan medytacji trwajmy tak jak się da najdłużej. Koncentrujcie się na doskonałości boskiej która jest wszędzie wokół nas, którą również i my jesteśmy i naszym zadaniem jest to dostrzec. Skupiajcie się - koncentrujcie na świecie który jest aktem łaski i wielkim wspaniałym wydarzeniem waszego życia. Niepowtarzalnym i radosnym aktem stawania się świadomym swej prawdziwej natury człowiekiem. Życie jest tak niesamowitym procesem, że aż brak słów aby to opisać. To trzeba doświadczyć, a doświadczyć tego ma każdy i do tego celu właśnie ma służyć między innymi i medytacja i modlitwa. Więc używajcie ich jak najczęściej.
Niech fale miłości i światła rozmyją mury niewiedzy a Świadomość Chrystusowa zagości w każdym z nas.
Z tym harcerskim pozdrowieniem żegnam się do następnego razu :)
ps. skupienie się w tym przypadku nie oznacza zawężenia swej uwagi na jakimś jednym małym szczególe tylko na rozszerzeniu swego postrzegania. Na byciu całkowicie świadomym tego co się dzieje i w jakim stanie się znajdujemy. Koncentracja na chwili obecnej i na tym co jest tu i teraz. Nie dopuszczając myśli, a jeśli to nie zwracając na nie uwagi.
---
Drogowskaz - do świadomego Życia
Oridea - Społeczna baza pomocy i inspiracji
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
niedziela, 2 stycznia 2011
Podświadomość i odchudzanie
O potędze podświadomości napisano już tyle książek, esejów, poematów i wywodów, że wystarczy zajrzeć do dowolnej księgarni, by mieć do wyboru co najmniej 20 pozycji. Dziś chciałam poruszyć nieco bardziej ukierunkowane wykorzystanie podświadomości, a mianowicie w odchudzaniu.
Wiemy, że gdy czegoś bardzo się pragnie trzeba o tym intensywnie myśleć i wykorzystywać wszystkie szanse, aby to osiągnąć. Myśleć, nie jako o marzeniu nierealizowalnym, ale nastawiać swoją podświadomość na osiągniecie sukcesu poprzez myślenie progresywne, optymistyczne i z wiarą w realizację np. chcę uzyskać ocenę celującą na egzaminie we wtorek - programowanie podświadomości powinno wyglądać "uzyskałem/am 6 na egzaminie we wtorek". W przypadku odchudzania jest podobnie. Odchudzanie również można wspomóc podświadomością np. "15 grudnia ważę 65kg". Czy stosować do tego diety odchudzające? Oczywiście, że można, ale nie jest to konieczne. Bo wszystko i tak zależy od głowy - nawet najlepsza dieta nie pomoże, jeśli nie uwierzymy w sukces i z góry założymy porażkę, bo jak wiemy - sposób w jaki myślimy, wpływa na produkcję określonych związków chemicznych, a te z kolei na cały organizm.
Gdy patrzymy na dietę jak na karę, mękę i coś, co musimy sobie wynagradzać (np.batonikiem), to nie liczmy na powalające efekty odchudzania. Ale, gdy uwierzymy, że jest to w realne i w naszym zasięgu i poczujemy się jak ludzie sukcesu, którzy są w stanie "zobaczyć" osiągnięte rezultaty, to dieta staje się tylko jednym ze środków. Z takim podejściem dieta staje się łatwiejsza, nie wymaga nagradzania się, łatwiej być konsekwentnym. A najlepsze jest to, że sukcesem cieszymy się długo przed jego osiągnięciem. Więc jak schudnąć? Uwierzyć, że jest to możliwe. Założyć realną datę do kiedy chcemy osiągnąć określone rezultaty. Traktować każdy dzień jako ten, który zbliża nas do sukcesu. Dać sobie szansę i jeść tak i tyle (lub mniej) jakbyśmy już uzyskali wymarzoną wagę. Powodzenia!
---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
czwartek, 30 września 2010
Czynnik, bez którego każdy plan zrzucenia kilogramów poniesie fiasko.
Jest coś, bez czego wszelkie diety-cud i treningi wysiłkowe możemy wyrzucić do kosza. Coś niezbędnego w procesie odchudzania się, począwszy od pierwszej związanej z tym myśli, na wspaniałym efekcie skończywszy.
Co tak naprawdę potrzebne jest do zrzucenia zbędnych kilogramów? Dieta? Zdecydowanie. Aby schudnąć, należy kontrolować to, co się je i w jakich ilościach. ćwiczenia fizyczne? Jak najbardziej. Zdrowy organizm ma kondycję a ta ze szczupłą sylwetką ma wiele wspólnego. Jest jednak coś, bez czego wszelkie diety-cud i treningi wysiłkowe możemy wyrzucić do kosza. Coś niezbędnego w procesie odchudzania się, począwszy od pierwszej związanej z tym myśli, na wspaniałym efekcie skończywszy.
Mówię o motywacji, o chęci działania w celu zmiany swego wyglądu. Podejrzewam, że mało kto odchudza się, bo za dużo waży. Zawsze są jakieś inne powody. Jedna z drugą panią nie mogą wejść w ulubioną sukienkę. Słusznych rozmiarów pan ma kłopoty z sercem i schudnąć po prostu musi. Ale to jeszcze nie sedno sprawy. Za tym wszystkim stoi nasze dobre samopoczucie. Jeżeli ktoś uważa, że musi schudnąć, oznacza to, że będzie czuł się lepiej ważąc o kilka kilogramów mniej.
Teoretycznie chcieć znaczy móc, jednak w praktyce po kilku dniach zmagań z nadwagą często przychodzi kryzys i trudno wykrzesać z siebie energię do dalszych ćwiczeń i znaleźć tyle samozapracia, żeby nie skosztować tego pysznego sernika. Trudno walczyć z tak silnym przeciwnikiem, jakim jest natychmiastowa przyjemność związana z odpoczynkiem i słodkościami, jednak można go pokonać. Jest wiele sposobów na to, aby motywować się do działania. Nie trzeba chudnąć 5 kilogramów w dwa miesiące. Wystarczy schudnąć 500 gramów w tydzień. W następnym tygodniu kolejne pół kilo mniej a po dalszych siedmiu dniach jeszcze pół. Nie trzeba odmawiać sobie słodyczy. Można zastąpić je czymś innym, zdrowszym, co po jakimś czasie będzie smakołykiem nieporównywalnie lepszym niż ciastko. To tylko kwestia wyrobienia nawyku.
Myślę, że warto zapoznać się z tajnikami motywowania samego siebie. Walka z nadwagą to tylko jedno z wyzwań, jakie może przed nami stanąć. Codzienna praca, wychowanie dzieci, troska o związek. Wszystko wymaga od nas jakiegoś zaangażowania. Im mamy go mniej, tym zadania są trudniejsze i nudniejsze. Ale jeśli w odpowiedni sposób podniesiemy poziom motywacji, wszystko możemy potraktować jak wyzwanie i czerpać przyjemność z realizacji.
Jeśli walczycie z nadwagą, zapraszam do [URL=http://www.odchudzanie.ulubionastrona.com.pl">informatora o odchudzaniu[/URL">, w którym znajdziecie rozmaite artykuły związane z dietą i ćwiczeniami. Jeżeli natomiast interesuje Was rozwój w zakresie motywowania się, polecam mój [URL=http://www.automotywacja.mojeporsche.pl">darmowy kurs automotywacji[/URL">. Kto wie, może znajdziecie interesujące Was treści w jednym i drugim.
Przemek Ratajczak
[URL=http://www.automotywacja.mojeporsche.pl">www.automotywacja.mojeporsche.pl[/URL">
[URL=http://www.odchudzanie.ulubionastrona.com.pl">www.odchudzanie.ulubionastrona.com.pl[/URL">
---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
sobota, 25 września 2010
Jak schudnąć na stałe przy odrobinie wysiłku fizycznego.
Oczywiste jest, że zajadanie ciastek z kremem w żaden sposób nie poprawi Twojej kondycji- jak szybko byś ich nie jadł. Bieganie natomiast może odmienić Twoje podejście do życia i poprawić sylwetkę.
Aby schudnąć musisz biegać z odpowiednią szybkością i w odpowiednim czasie. Nie zawsze bieganie spowoduje spalanie tłuszczu!
Rzeczy, których potrzebujesz, aby schudnąć biegając:
- pulsometr (lub partner biegowy do rozmów)
- dobre buty biegowe
- odpowiednia dieta i wsparcie rodziny
PO PIERWSZE:
Żeby schudnąć, trzeba biegać wolno i długo. To musisz sobie zapamiętać na całą swoją biegową przygodę. Masz biegać długo i powoli, bardzo powoli. To bardzo ważne!
Schudnąć nie jest łatwo. Gdyby było- nie czytalibyście tego poradnika. Z pewnością nie pomoże
sama dieta, nie pomoże też 10 minut spaceru dziennie. Aby spalić niepotrzebny tłuszczyk, musicie poświęcić trochę czasu, wysiłku i zrezygnować z waszych ulubionych ciastek z kremem.
Jak biegać, żeby spalać tłuszcz? Już dawno udowodniono, że tłuszcz jest najlepiej spalany w okolicach 65-70% naszego maksymalnego zakresu tętna. Tutaj podczas treningu niezwykle przydatny okazuje się pulsometr. To urządzenie wskaże nam dokładne tętno i powie kiedy biec szybciej lub wolniej, aby znaleźć się w określonej strefie tętna.
Nie każdy jednak ma w domu pulsometr, albo nie każdy chce go mieć. Bez pulsometru też można efektywnie się odchudzać i spalać tłuszczyk z boczków. Tutaj przydaje się partner biegowy z którym możesz podczas treningu porozmawiać. Tempo biegu powinno pozwolić Wam na rozmowę bez większego wysiłku. Jeśli ciężko Wam się rozmawia- biegniecie za szybko.
Biegać trzeba wolno! Jeśli nie masz jeszcze kondycji, aby biec bez przerwy przez pół godziny - zacznij od spacerów, a raczej szybkiego marszu. Musisz poruszać się w takim tempie, aby móc
swobodnie rozmawiać. Wtedy- mniej więcej- Twoje tętno jest w zalecanym zakresie. Wtedy spalasz tłuszcz.
PO DRUGIE:
Co najmniej pół godziny! 5 spacerków po 10 minut dziennie nie ma sensu. Organizm zacznie spalać tłuszcz po około 20 minutach wysiłku. Zatem, jeśli biegasz/maszerujesz przez 30 minut, to przez ostatnie 10 minut treningu Twój organizm najefektywniej spala tłuszcz.
Zatem, im dłużej będziesz na treningu, tym więcej tłuszczu spalisz. To chyba logiczne, prawda? Pamiętaj jednak, że wzrost szybkości treningu nie da żadnego pożytku Twojemu brzuszkowi czy udom. Gdy trening jest szybszy- następuje przyrost masy mięśniowej i tzw. siły biegowej.
Ty chcesz budować wytrzymałość biegową i chudnąć. Zatem powtórzę się po raz trzeci- biegaj powoli!
Jeśli chcesz zacząć korzystać ze wspomnianego pulsometru, zajrzyj do porad na stronach biegowych (choćby na naszej stronie) i wybierz odpowiedni sprzęt dla siebie. Aby schudnąć, wystarczy Ci najprostszy model.
PO TRZECIE:
Jeśli chcesz zacząć biegać, skorzystaj z planów treningowych dla osób początkujących.
Najpopularniejszym planem treningowym, jest plan z naszego serwisu. Możesz z niego korzystać bez obaw o swoje zdrowie.
Potem przyjdzie pora na bardziej zaawansowane treningi.
Życzymy powodzenia w zrzucaniu zbędnych kilogramów.
---
źródło: www.jak-biegac.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
wtorek, 21 września 2010
Słodycze w codziennej diecie.
Szał na odchudzanie ma konkurencję. Wielu młodych ludzi pragnie przytyć. Okazuje się, że niedowaga w naszym kraju staje się problemem. Czy słodycze w naszej diecie są rozsądnym rozwiązaniem?
Często osoby chcące szybko przytyć sięgają po słodycze. Przecież osobom odchudzającym się dietetycy zabraniają słodyczy. Idąc tym tropem wydawałoby się, że osobom z niedowagą powinno się słodycze zalecać. Czy to prawda?
Spożywanie słodyczy to nawyk, który często trudno wyeliminować ze swojego codziennego odżywiania. Częste ich spożywanie sprawia, że w pewnym stopniu się od nich uzależniamy. Kiedy pojawia się dokuczliwy głód pierwsza myśl, która się pojawia to szybko coś zjeść. Najczęściej pod ręką są właśnie słodkości.
Słodycze są źródłem przede wszystkim cukrów prostych, które to dostarczają sporych dawek energii. Będąc na diecie odchudzającej chodzi o prawidłowe bilansowanie diety zarówno pod kątem energii, ale i innych składników pokarmowych. Włączając do niej słodycze zwiększa się pobranie energii bez uwzględnienia niezbędnych do funkcjonowania składników pokarmowych. Przy niskokalorycznej diecie każdy spożywany produkt musi zawierać w sobie niezbędne elementy. W diecie dla ważących za mało jest całkiem podobnie. Słodycze prócz ogromnego zastrzyku energetycznego nie dają organizmowi nic dobrego.
W słodyczach ilości składników takich jak: białko, tłuszcz, węglowodany, błonnik pokarmowy, składniki mineralne i witaminy nie będą prawidłowe ? zwykle zbyt niskie. Słodycze bowiem nie są w istotne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu składniki nie ?wyposażone?. Decydując się na zamianę pożywnego posiłku na słodki przysmak, decydujemy się też na świadomą rezygnację ze składników pokarmowych niezbędnych dla zdrowia. Takie notoryczne działania mogą więc być przyczyną niedoboru niektórych elementów, co w efekcie może prowadzić do zaburzeń zdrowotnych. W organizmie o wadze niższej niż zalecana może mieć to dewastujące skutki.
Z jednej więc strony częste spożywanie słodyczy wpływa na przybieranie na wadze, z drugiej natomiast może prowadzić do poważnych niedoborów, a przez to i skutków zdrowotnych.
Jeśli trudno Ci się obyć bez słodyczy, możesz je zastępować: owocami (świeżymi lub suszonymi), porcją warzyw, orzechami, migdałami. Jeśli chcesz przytyć, to orzechy w każdej ilości nie powinny zaszkodzić. Unikaj jednak solonych orzechów!
Warto też przyjrzeć się regularności spożywania swoich posiłków. Zbyt długie odstępy między posiłkami (dłuższe niż 3-4 godziny), pomijanie posiłków może również w pewnym stopniu wpływać na podwyższoną ochotę na słodycze i stwarzać dobre wytłumaczenie na chęć ich przekąszenia. Spożywając częste i średnie objętościowo posiłki zmniejszysz nie tylko prawdopodobieństwo wystąpienia głodu, ale i ochoty na słodkości. Pamiętaj, że regularne jedzenie pełnowartościowych posiłków jest jedyną drogą do zyskania na wadze! Słodycze są zatem bardzo złym wyborem.
---
źródło: serwis www.jak-przytyc.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
piątek, 17 września 2010
3 podstawowe mity dotyczące odchudzania, czyli zaprzyjaźnij się z kuchnią wg pięciu przemian
Gotowanie wg pięciu przemian, wywodzące sie z dietetyki będącej częścią tradycyjnej medycyny chińskiej, jest liczącym sobie kilka tysięcy lat systemem żywieniowym, którego celem jest zachowanie równowagi energetycznej w ciele czlowieka.
Stan równowagi uzyskujemy poprzez odpowiednie zestawianie produktów używanych do przygotowywania potraw, co służy tym samym utrzymaniu pełnego zdrowia i witalności.
Ta równowaga energetyczna dotyczy zrównoważenia w posiłkach dwóch rodzajów energii:jin i jang. Wszystkie produkty żywnosciowe, przyprawy i zioła mają wlasną energetyczną naturę, od zimnych, poprzez ochładzające, neutralne, ciepłe, na gorących kończąc. Jin to zimno, jang - gorąco. Wszystkie produkty różnią się od siebie smakowo i to stanowi podstawę ich klasyfikacji wg przemian, do których należą. Filozofia pięciu przemian opiera się na porach roku i zmianach w naturze, jakie wraz z nimi nadchodzą. Przemian jest pięć:
Drewno - pora wiosenna, smak kwaśny, narządy: wątroba i woreczek żółciowy
Ogień - pora lata, smak gorzki, narządy: serce i jelito cienkie
Ziemia - pożne lato, smak słodki, narządy: żołądek, śledziona i trzustka
Metal - jesień, smak ostry, narządy: płuca i jelito grube
Woda - zima, smak słony, narządy: nerki i pęcherz moczowy
Zachowanie tej kolejności podczas gotowania jest ważne, gdyż w ten sposob dokonuje się zrownoważenie smakowe i energetyczne całego posiłku.
3 podstawowe mity związane z odchudzaniem
Mit nr1 Podstawą diety powinny być surówki, owoce, chude mleko, sery i jogurt, drób, powinniśmy unikać węglowodanów.
Gdy popatrzymy na te produkty z punktu widzenia ich energetyki, zauważymy, że taka dieta prowadzi do wychłodzenia naszego ciała. Wychłodzenie żołądka i śledziony (głównych „dystrybutorów" energii uzyskanej z pożywienia w naszym ciele) ma swoje konsekwencje w znaczącym pogorszeniu przemiany materii (nadmiar jin dostarczanej w pożywieniu ), w związku z czym ulega ona znacznemu obniżeniu.A to wplywa na wszystkie procesy życiowe w naszym organizmie.Taka niezrównoważona, pozbawiona energii jang dieta powoduje, ze jesteśmy ciągle głodni, obsesyjnie myślimy o jedzeniu, a po zjedzeniu naszego surówkowo - kurczakowego obiadu (być może dodatkowo popitego zimnym napojem), zamiast przyjemnego ciepla w brzuchu czujemy w nim tylko wielką dziure...Zdrowy człowiek myśli o jedzeniu, gdy odczuwa spadek energii. Wychłodzony surową dietą grubasek nieustannie myśli o następnym posiłku. A jest on przede wszystkim głodny energii jang i związanego z nią ciepła!Oczywiście nie oznacza to,że mamy całkowicie zrezygnować z sałatek i owoców. Pamiętajmy jednak o konieczności ich energetycznego zrównoważenia np.poprzez dodatek „ciepłych" przypraw i traktowanie ich raczej jako dodatek do gotowanych posiłkow, niz jako podstawę naszej codziennej diety.
Mit nr 2 Należy unikać cukrów i węglowodanów, a przynajmniej drastycznie ograniczyć ich ilość
Jeżeli pod pojęciem cukrów i węglowodanów mamy na myśli biały chleb, makaron czy słodycze, to rzeczywiście lepiej z nich zrezygnować, i to nie tylko na czas diety. Produkty te, pozbawione większości odżywczych składników, są bardzo niezrównoważone energetycznie, wychładzają śledzionę, zakwaszają organizm i niekorzystnie wpływają na pracę wszystkich narządów. Biały cukier z punktu widzenia medycyny chińskiej jest trucizną i nie zalicza się go do produktów żywnościowych.
Inaczej przedstawia się sprawa, gdy weżmiemy pod uwage pełne zboża i kasze. To one powinny stanowic podstawę naszej diety. Tutaj szczególnie polecam kaszę jaglaną, która poprzez swój alkaliczny odczyn bardzo korzystnie wpływa na nasze ciało. Pozostałe zboża powinniśmy bardzo dokładnie przeżuwać, w przeciwnym razie będą one zakwaszać organizm. Możemy łączyć je z różnymi dodatkami, przyprawami, a ugotowany zgodnie z pięcioma przemianami posiłek na nich oparty wyraźnie doda nam energii i poprawi samopoczucie.Zrównoważenie smakowo-energetyczne prawidłowo skomponowanego dania sprawia, że po prostu nie mamy ochoty na jakiekolwiek przekąski po jedzeniu, jak to często sie dzieje w przypadku naprędce zjedzonej kanapki z serem lub wędliną.
Mit nr 3 Im mniej jesz, tym wiecej schudniesz
W tym myśleniu kryje się pułapka. Ponieważ nasza zachodnia dietetyka opiera się na skrupulatnym liczeniu kalorii, siłą rzeczy to kalorie stają się naszym głównym wrogiem w dochodzeniu do szczuplejszej sylwetki. A co się okazuje?Po pierwszych utraconych kilogramach naszą radość z tego powodu mąci fakt, że nagle waga zatrzymuje sie w miejscu. My popadamy w desperację i być może wracamy do naszego zwyczajowego sposobu odżywiania pocieszając się batonikami czy ciastkiem z bitą śmietaną, co z kolei wzbudza w nas poczucie winy... Co się dzieje?Po drastycznym obniżeniu ilości przyjmowanego jedzenia dajemy sygnał naszemu ciału, że potrzebujemy uruchomienia tzw. głodowych rezerw.W związku z tym nasz organizm obniża znacznie szybkość przemiany materii, aby zachować rezerwy odżywcze na ewentualność głodu.Medycyna chińska tlumaczy to obniżenie sprawności metabolizmu utratą energetycznej równowagi,spowodowaną wychłodzeniem śledziony i nadmiarem jin w organiżmie, biorąc pod uwagę, że z reguly nasza dieta odchudzajaca opiera się na wychładzających surowiznach, owocach (zwlaszcza tych południowych) i jogurcie. Gdy przerwiemy w którymś momencie naszą dietę (co z reguły wcześniej czy póżniej jest nieuniknione) wracając do dawnych kulinarnych upodobań, będziemy na prostej drodze do efektu jojo i związanego z nim rozregulowania przemiany materii. Naprawienie takich szkód wymaga już zazwyczaj pomocy specjalisty.
Odżywianie wg pięciu przemian uczy nas zachowania równowagi, również w ilości spożywanego pokarmu. Jedzmy taką ilość jedzenia, aby zaspokoić głód, ale nie czuć przeciążenia.W przeciwieństwie do tradycyjnych zachodnich diet system ten pokazuje nam, jak przy wykorzystaniu znajomości energetycznej natury produktów zrównowazyć energetycznie nasz organizm (poprzez pożywienie), a tym samym spowodować naturalną eliminację zbędnego tłuszczu z naszego ciała.Gdy nasze pożywienie opiera się na gotowanych i przemyślanych energetycznie potrawach, zaczynamy w naturalny sposób eliminować z naszej diety to, co w żaden sposób nie służy ani naszemu zdrowiu, ani naszej szczupłej sylwetce.Juz po kilku dniach spożywania takich posiłków zauważamy wyraźną poprawę naszego ogólnego samopoczucia i wyrażny wzrost energii.
Chciałabym tutaj zasugerowac coś, co znam z własnego doświadczenia. Gdy mamy problem z wagą, postarajmy sie dać sobie czas na zmianę stylu odżywiania i na zaasymilowanie go na stałe. Nie dajmy się zwieżć obietnicom płynącym z najnowszych diet cud. Gdy na dwa-trzy tygodnie zmieniamy całe nasze dotychczasowe zwyczaje żywieniowe, często po prostu maltretując się ciągłym nienasyceniem i poczuciem głodu (w dodatku będąc dumnymi ze swojej niezłomnej siły woli:-)), rozregulowujemy tylko własny organizm, bo po ostatnim dniu restrykcyjnej diety z reguły nadrabiamy z nawiązką nasze wyrzeczenia, a tym samym stracone kilogramy. Gdy chcemy schudnąć, skupmy swoją uwagę na osiągnięciu równowagi w naszym ciele i w naszym umyśle. Poznajmy różnego rodzaju techniki relaksacyjne, posmakujmy medytacji. Nauczmy się wyciszać, wyłączać na chwilę z codziennej bieganiny i wsłuchajmy się w samych siebie. Niech gotowanie, przygotowywanie posiłków i jedzenie stanie sie przyjemnością. A po jakimś czasie zauważymy, że w naturalny sposób pozbywamy sie niepotrzebnego balastu w postaci zbędnego tłuszczu, nasza skóra promienieje, a my tryskamy energią. Niech powrót do szczupłej sylwetki będzie konsekwencją zmiany naszego stosunku do samych siebie i stylu odżywiania się, a nie celem samym w sobie. Możemy wtedy liczyć na trwałe efekty.
Na koniec dodam, ze aktywność fizyczna jest niezbędnym elementem w zachowaniu dobrego zdrowia. Pobudza ona pracę gruczołów wydzielania wewnętrznego, ruch płynów wewnątrz ciała, przyspiesza przemianę materii, wpływa korzystnie na produkcję endorfin, czyli hormonu szczęścia.Możemy wybrać dla siebie taki rodzaj aktywności fizycznej, który nam najbardziej odpowiada i który lubimy..Może to być nawet codzienny półgodzinny spacer w parku. Pamietajmy: „ruch to zdrowie". W tym stwierdzeniu spotykają się oba systemy, dalekowchodni i nasz zachodni.
---
Pozdrawiam serdecznie
Dorota Jakubiak
Odwiedź mnie tutaj:
http://tra-le-nuvole.blog.onet.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
poniedziałek, 13 września 2010
Odchudzanie z dietą proteinową
Autorem artykułu jest Joanna Łęcka
Marzeniem większości ludzi jest posiadanie wymarzonej wagi i sylwetki. Otyłość oraz nadwaga to problemy, które dotyczą coraz większej liczby osób na świecie. Nawał informacji o różnorodności diet i sposobów na zrzucenie zbędnych kilogramów zaczyna stopniowo przeszkadzać, zamiast pomagać.
Coraz trudniej nam zdecydować, które ćwiczenia i jaka dieta odchudzająca będą dla nas najlepszym wyborem. Nie warto jednak biernie poddawać się ogromnej fali niekiedy zbędnych informacji, ale wytrwale poszukiwać odpowiedniej diety dla siebie. Jednym ze sposobów na rozpoczęcie skutecznych poszukiwań jest zebranie informacji na temat grupy diet, które cieszą się najlepszą opinią wśród ogółu osób stosujących różne metody odchudzania. Po zapoznaniu się ze szczegółami stosowania każdej z nich, postarajmy się wybrać tę, która najlepiej do nas 'przemawia'.
Jedną z metod zrzucania zbędnych kilogramów, która cieszy się szeroką popularnością ze względu na swoją skuteczność, jest dieta odchudzająca dr. Pierra Dukana, popularnie zwana również dietą proteinową lub dietą protal. Metoda ta bazuje na dostarczaniu do organizmu dużych ilości czystego białka, przy jednoczesnym ograniczeniu spożywania węglowodanów. Białko, które jest głównym budulcem organizmu, potrzebuje do strawienia znacznych pokładów energii, większych niż ono samo dostarcza. W związku z tym, białko 'korzysta' z naszych zasobów tłuszczowych, by uzyskać niezbędną do trawienia ilość energii. Właśnie dzięki temu mechanizmowi dieta ta uznawana jest za jedną z bardziej skutecznych.
W diecie dr. Dukana wyróżnia się 4 fazy tzw. protale, a każda z nich charakteryzuje się swoimi zasadami wg których należy postępować. Pamiętajmy, aby nie zmieniać kolejności poszczególnych faz!
Protal 1 - czyli faza ataku, dająca szybkie rezultaty, często porównywalne w swojej skuteczności do popularnych głodówek. Ten etap trwa zwykle około 5-10 dni. W fazie tej nasze główne menu powinno składać się z nabiału i chudego mięsa (najlepiej z grilla). Konkretnie wyróżnia się osiem kategorii produktów jakie można spożywać, są to głównie: chude mięso (np. cielęcina), chude wędliny, drób (ale bez skóry!), podroby, owoce morza, wszystkie ryby, chude produkty nabiałowe oraz jajka. Koniecznie musimy pamiętać o piciu dużej ilości wody, ale z małą zawartością soli mineralnych (ok.1,5-2 l dziennie). Dozwolone są również do picia: kawa, herbata oraz zioła. Można spożywać dowolne ilości produktów z listy, w dowolnej konfiguracji. To czego nie wolno robić kategorycznie i niezaprzeczalnie, to spożywać czegokolwiek, co nie znajduje się na wymienionej liście.
Protal 2 - czyli faza naprzemienna, w której listę produktów dozwolonych rozszerzamy o wybrane warzywa (surowe lub gotowane). Dozwolone w tej fazie są: szparagi, sałata, szpinak, rzodkiewka, pomidory, ogórki oraz grzyby, również: kapusta, seler, cykoria, bakłażany, papryka, marchew, buraki, szparagi oraz zielona fasolka. W fazie tej stosujemy naprzemiennie przez pięć dni produkty z listy z pierwszej fazy, a przez kolejne pięć menu wzbogacone o dozwolone warzywa. Faza ta powinna trwać, aż do chwili, w której uzyskamy pożądaną wagę.
Protal 3 - czyli faza utrwalenia, która pozwala na utrzymaniu osiągniętej wagi poprzez utrwalenie dobrych nawyków żywieniowych. Czas trwania tej fazy oblicza się w zależności od ilości zrzuconych kilogramów, a konkretnie 10 dni na każdy kilogram utraconej wagi. Naszą listę dozwolonych produktów poszerzamy o następujące pozycje: pełnoziarnisty chleb (do 2 kromek dziennie), dwa razy w tygodniu do wyboru: makaron, ryż lub ziemniaki, ok. 40 gramów sera, pieczeń z polędwicy wieprzowej lub udziec jagnięcy. Dodatkowo dwa razy w tygodniu można urządzić sobie pełen obiad. Bardzo ważne w tej fazie jest, aby koniecznie i obowiązkowo stosować jeden dzień ścisłej diety z fazy pierwszej.
Protal 4 - czyli faza stabilizacji, w której przechodzimy do normalnego sposobu odżywiania przez sześć dni w tygodniu i stosujemy raz w tygodniu dzień proteinowy z fazy pierwszej. Najlepiej wybierzmy jeden stały dzień, w którym powracamy do spożywania czystych protein. Dodatkowo możemy spożywać codziennie 3 łyżki stołowe otrąb owsianych.
Odchudzanie wg zasad diety proteinowej przynosi efekty już w pierwszej fazie, co dodatkowo motywuje do jej dalszego stosowania. Jednakże w celu stałego utrzymania osiągniętej wagi niezwykle istotne jest aby w sposób regularny, ścisły i przez całe życie stosować zasady protalu 4. Wytrwałość w przestrzeganiu tych zasad pozwoli nam nieustannie cieszyć się efektami naszej pracy.
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
środa, 8 września 2010
Pułapki odchudzania
Czasami wydaje się, iż zasady jakimi rządzą się poszczególne diety odchudzające, są czytelne, jasne i proste. Niestety nierzadko zdarza się nam wpadać w pułapki, na jakie narażona jest każda osoba chcąca zgubić zbędne kilogramy. Warto poznać owe niebezpieczeństwa, by móc skutecznie ich unikać i zwiększyć szansę na osiągnięcie sukcesu.
Przede wszystkim należy wziąć sobie do serca powiedzenie: co za dużo to niezdrowo. Zasada ta tyczy się również dietetycznego pożywienia! W każdym sklepie możemy znaleźć mnóstwo produktów oznaczonych jako „light", „0% tłuszczu", etc. Jednakże nie oznacza to, że wyroby te są na tyle niskokaloryczne, że możemy je spożywać w większej ilości niż pozostałe. Niestety często tak się dzieje, ponieważ mleko i jogurty pozbawione nawet minimalnej ilości tłuszczu sprawiają, że nie najadamy się zbytnio i w związku z tym sięgamy po dwa, a nie jedno opakowanie jogurtu, usprawiedliwiając się, że ma on przecież 0% tłuszczu. Bardzo istotne jest również, iż witaminy np. A, D i E wchłaniane są do organizmu wyłącznie wtedy, gdy znajdują się w towarzystwie tłuszczu. Zatem choć są to produkty ułatwiające odchudzanie, to nie należy spożywać ich w nadmiarze, gdyż paradoksalnie możemy przytyć! Dobrą praktyką jest spożywanie mleka i jogurtów o zawartości min.0,5% i dodawanie do sałatek oliwy z oliwek, bogatego źródła kwasów omega 3.
Bardzo istotne jest również, iż wielu dietetyków uważa, że dieta odchudzająca pozbawiona jakiegokolwiek tłuszczu, przynosi organizmowi więcej szkody niż pożytku. Jednym z przykładów na to mogą być tzw. wędliny odtłuszczone. Powszechnie wiadomo, iż tłuszcz nadaje wędlinom smak. Z tego też powodu, do produktów o obniżonej zawartości tłuszczu dodawane są chemiczne polepszacze smaku. Zdaniem specjalistów od żywienia,
wędliny tego typu, często przygotowywane są z mięs gorszego gatunku. Ponadto, popularna pułapka to nieświadomość tego, iż „wędlina odtłuszczona" to taka, która ma faktycznie mniej tłuszczu niż inne, ale nie oznacza to jednocześnie, że zawsze zawiera ona mniej kalorii. Najbezpieczniej jest zatem spożywać wędliny niemielone i nieodtłuszczone jak polędwica czy chuda szynka.
Kolejną pułapką w procesie zrzucania zbędnych kilogramów jest myślenie, iż najlepsza dieta odchudzająca polega na ograniczaniu ilości spożywanych posiłków do minimum i stosowaniu głodówek. Takie postępowanie nie jest racjonalne, a nawet szkodliwe. Jedzenie wyłącznie lekkiego śniadania i wieczornego obiadu-kolacji powoduje, że organizm przestawia się na „tryb oszczędzania" i zamiast spalać kalorie, magazynuje je. Podczas odchudzania przerwy pomiędzy posiłkami powinny wynosić 3-4 godziny, nie więcej. Zatem musimy pamiętać, by spożywać pięć posiłków, o regularnych porach, dbając o ich niskokaloryczność.
Często popełnianym błędem jest również jedzenie w pośpiechu. Nasz mózg dopiero po 15 minutach od rozpoczęcia posiłku wysyła sygnał o stopniu sytości. Zatem jedząc szybko, nie najadamy się prędzej, a jedynie zjadamy więcej, co nie służy naszej sylwetce i samopoczuciu. Dietetycy radzą, by każdy posiłek spożywać spokojnie, powoli, delektując się nim. Powinno nam to zajmować ok. 30 minut. Niestety wiele osób woli pospać dłużej niż poświęcić czas na spokojne zjedzenie śniadania. Częsta praktyką jest picie gorącej, czarnej kawy na czczo, która bez uprzedniego zjedzenia posiłku, zakwasza żołądek. Ponadto, kawa pita w nadmiernej ilości wypłukuje z organizmu cenne składniki takie jak potas i magnez.
Wiele osób uważa, iż skuteczna dieta odchudzająca składa się ze śniadania w postaci muesli z mlekiem. Jest to teoria prawdziwa, jedynie w przypadku zwykłych płatków kukurydzianych, razowych, owsianych itp. Wszelkiego rodzaju kolorowe płatki są dosładzane, a ponadto zawierają syntetyczne witaminy, które są trudno przyswajalne przez organizm. Dobrym wyjściem jest dodawanie do zwykłych płatków świeżych lub suszonych owoców. Należy zadbać również o spożywanie produktów zbożowych, gdyż są one podstawowym źródłem energii dla organizmu oraz zawierają witaminy z grupy B i magnez. Należy zatem jeść pieczywo z ziarnami, ciemne kasze i razowy makaron.
Niekiedy osobom odchudzającym wydaje się, iż najlepszym wyjściem jest jedzenie samych jabłek i innych owoców. Niestety dieta taka jest niesamowicie restrykcyjna i ciężko w niej długo wytrwać, co sprzyja powstaniu efektu jojo. Ponadto, wiele owoców zawiera fruktozę, czyli cukier prosty, który powoduje szybki wzrost poziomu glukozy we krwi. Zwłaszcza winogrona, czereśnie, banany i gruszki to owoce, na które powinniśmy uważać. Co więcej, dobrym pomysłem jest spożywanie zamiast soków owocowych, soków warzywnych, gdyż są mniej kaloryczne.
Bardzo często popełnianym błędem przez osoby odchudzające się jest codzienne stawanie na wadze i niekiedy obsesyjne krążenie wyłącznie wokół tematu zrzucania kilogramów. Zbytnia koncentracja na odchudzaniu sprawi, że będziemy częściej się zniechęcać i wpadać w złość, jeśli zobaczymy nawet dodatkowe pół kilo na wadze. Może to doprowadzić do szybkiego porzucenia diety, w poczuciu porażki i bezsilności. Trzeba natomiast wiedzieć, iż wahania wagi są dla organizmu czymś normalnych. Jest to bowiem uzależnione od wielu czynników. Zatem najlepszym wyjściem na sprawdzenie efektów, jest ważenie się raz w tygodniu, tego samego dnia, o stałej porze.
---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl